Niewykorzystana szansa Szczypiorniaka

               W niedzielę 7 kwietnia 2024 roku o godzinie 17.00 na Małej Arenie Hali Widowiskowo-Sportowej URANIA przy ul. Piłsudskiego 44 w Olsztynie, podopieczni trenera Krzysztofa Maciejewskiego rozegrali mecz 21 kolejki rozgrywek o Mistrzostwo I Ligi grupy A z zespołem PGF KPR Gryfino.

               Mecz rozpoczął się od nieskutecznych rzutów zawodników z Olsztyna, którzy pomimo dobrze rozgrywanych akcji w ataku obijali słupek i poprzeczkę, co skrzętnie wykorzystali goście prowadząc w 6 minucie spotkania 0:3. Dzięki skutecznej akcji jeden na jednego Huberta Kaczmarka udało się zdobyć pierwszą bramkę. Następnie rzut karny obronił Oliwier Kiełbowski i wydawało się , że Szczypiorniak wraca na właściwe tory. Niestety po raz kolejny zawiodła skuteczność w ataku, kolejni zawodnicy nie trafiali w dogodnych sytuacjach i w 12 minucie spotkania goście prowadzili już 2:9, a chwilę później 4:12. Dzięki dobrej postawie bramkarza oraz skuteczności Jakuba Ostrówki i Karola Domagalskiego udało się odrobić część strat. Niestety na przerwę zespoły udawały się przy ponownym prowadzeniu gości ośmioma bramkami tj. 10:18.

               W przerwie meczu pokaz swoich umiejętności zademonstrowała różne grupy wiekowe zespołu Soltare Olsztyn Cheerleaders oraz przeprowadzono dla widzów konkurs z narodami.

               Po zmianie stron trener Krzysztof Maciejewski dokonał kilku zmian. W bramce zameldował się powracający po kontuzji Szymon Konarzewski. Zmiany w ustawieniu oraz zmiany personalne przyniosły oczekiwany efekt, gdyż już po chwili Olsztynianie odrobili 2 bramki straty. Niestety w przeciągu jednej minuty Jakub Bartczak i Jakub Ostrówka otrzymali kary dwuminutowego wykluczenia. Goście znowu wrócili na ośmiobramkowe prowadzenie, a w 45 minucie prowadzili 15:24. To jednak nie załamało gospodarzy, którzy zacieśnili szyki obronne, co przyniosło efekt w postaci odrobienia 4 bramek w przeciągu 2 minut. Niestety w decydującym momencie znów zabrakło szczęścia, gdyż najpierw Krystian Strączek trafił w słupek, a Jakub Ostrówka nie trafił karnego i zamiast złapać kontakt na 3 bramki, gościom udało się wróć do ośmiobramkowego prowadzenia. Ostatnie 5 minut gry, to nadal popis gry obronnej Szczypiorniak, którzy tę część spotkania wygrali 6:2. Niestety w ostatecznym rozrachunku to goście zdobyli 3 punkty, wygrywając 25:29

               Po spotkaniu tradycyjnie wybrano zawodnika meczu, a nagrodę ufundowaną przez Szkołą Języków Obcych British School otrzymał Jakub Gackowski z PGE KPR Gryfino.  

               Bardzo dziękujemy licznie przybyłym kibicom, którzy wspierali Nas przez całe spotkanie.

               Dziękujemy również Piekarni i Cukierni CYMES za przepyszny poczęstunek dla obu zespołów oraz sędziów spotkania.

KS Szczypiorniak Olsztyn – KPR PGE Gryfino 25:29 (10:18)

KS SZCZYPIORNIAK OLSZTYN: Oliwier KIEŁBOWSKI, Szymon KONARZEWSKI – Jakub BARTCZAK 1, Kacper GROCH, Karol DOMAGALSKI 7, Hubert KACZMAREK 2, Krystian STRĄCZEK 5, Brajan SZMIDT 3, Krystian JEZIERSKI, Sebastian GRABOWSKI, Wojciech WICINEK 1, Jakub OSTRÓWKA 6.

Kary: 4 min (Bartczak Ostrówka)
Rzuty karne: 4/5 (Ostrówka 3/4, Wicinek 1/1)  
Widzów: 230 osób

Sędziowali: Łukasz LEWICKI (Pruszcz Gdański) i Piotr SERWADCZAK (Gdańsk)

Po meczu powiedzieli:

Trener Krzysztof Maciejewski: „Dzisiejszy mecz zaczęliśmy od słabej postawy w ataku gdzie nie potrafiliśmy zdobywać bramek, co przeciwnicy wykorzystali. Po 15 minutach się ocknęliśmy i toczyliśmy wyrównaną walkę. W drugiej połowie zagraliśmy mocniej w obronie dzięki temu przeciwnicy popełniali błędy, a my odrabialiśmy straty. Gratuluję zespołowi walki do końca. Zawodnikom brakuje czasami wiary w siebie i swoje możliwości. Mam nadzieję, że w końcu przyjdzie to przełamanie i odniesiemy zwycięstwo, na które ciężko pracujemy oraz czekamy. Wierzę w nasz zespół i trzymam kciuki.”

Rozgrywający Krystian Strączek: „Początek w naszym wykonaniu zaczął się słabo, dużo błędów i w ataku i w obronie, co trafnie wykorzystał przeciwnik, odjeżdżając na kilka punktów. Druga połowa wyglądała już lepiej w naszym wykonaniu, dogoniliśmy przeciwnika na kilka punktów. Pomimo przegranej jestem zadowolony z chłopaków i to jak zagrali, walcząc do samego końca.”