KS Szczypiorniak Olsztyn 23:30 Warmia Energa Olsztyn (23.11.2025)

Warmia zasłużenie zwyciężyła w derbach

Warmia Energa Olsztyn lepsza w derbach naszego miasta. W sobotnim spotkaniu 24. kolejki przegraliśmy w Małej Arenie Hali Urania 23:33. Już do przerwy gospodarze prowadzili 17:11, a po zmianie stron jeszcze powiększyli swoją przewagę. Najskuteczniejszym zawodnikiem w zespole Szczypiorniaka został Bartosz Idzikowski – autor sześciu trafień.

Naprawdę wyrównane pierwsze 20 minut

Na pierwszą bramkę Szczypiorniaka w 2026 roku czekaliśmy do 2. minuty meczu. Do remisu (1:1) doprowadził wówczas Karol Domagalski. Kolejne trzy trafienia zanotowała jednak Warmia Energa Olsztyn i zapewne znaczna część kibiców zgromadzonych w Małej Arenie Hali Urania stwierdziła, że emocje w tym spotkaniu się zakończyły. Nic bardziej mylnego.

Między 6. a 11. minutą taką samą serię zanotowali podopieczni Konstantego Targońskiego. Tym samym na tablicy wyników mieliśmy remis 4:4. Kolejne akcje to z kolei gra bramka za bramkę. Na każde trafienie formalnych gospodarzy Szczypiorniak skutecznie odpowiadał. Chwilę po upływie kwadransa na listę strzelców wpisał się Krystian Strączek i było 7:7.

Przy odrobinę lepszej skuteczności w ataku nasz zespół mógł nawet prowadzić. Doświadczenie było jednak po stronie podopiecznych Mateusza Antolaka. Warmia dobrze broniła, by następnie zacząć budować swoją przewagę. W 20. minucie gol Filipa Drobika dał gospodarzom prowadzenie 10:8. Od tego momentu Szczypiorniak zaczynał tracić grunt pod nogami.

Nakręcona Warmia mocno nam uciekła

Na 11:8 dla podopiecznych Mateusza Antolaka trafił Kacper Łapiński. Golem odpowiedział bardzo aktywny w pierwszej połowie Bartosz Idzikowski, ale po chwili Warmia wrzuciła piąty bieg. Na listę strzelców wpisali się kolejno Kacper Łapiński, Mikita Baranau, Jakub Ostrówka i Michał Sikorski. Zrobiło się 15:9 dla gospodarzy, a mecz zaczął nam się wymykać spod kontroli.

Niemoc przełamał Mirosław Ośko, ale po chwili Warmia odwdzięczyła się golem Jakuba Ostrówki. Przed przerwą do bramki rywali trafił jeszcze Paweł Deptuła, zaś do naszej Michał Sikorski. Syrena kończąca pierwszą połowę wybiła przy wyniku 17:11 dla domowników. Okres pomiędzy 21. a 30 minutą nieco przyćmił naprawdę ambitną postawę Szczypiorniaka w premierowej odsłonie.

Na drugą nasza drużyna wyszła odpowiednio zmotywowana, ale Warmia postanowiła niemal od razu po jej rozpoczęciu „zamknąć” ten mecz. Pierwszą bramkę po przerwie rzucił Brajan Szmidt. Gospodarze odpowiedzieli… czterema z rzędu. Przy wyniku 21:12 dla podopiecznych Mateusza Antolaka wszelkie nadzieje na korzystny rezultat prysły.

Końcówka meczu pod pełną kontrolą gospodarzy

Szczypiorniak walczył i starał się odgryzać zespołowi Warmii, ale ten konsekwentnie powiększał swoją przewagę. W 48. minucie gospodarze wyszli na dziesięciobramkowe prowadzenie (27:17). Kilka chwil później obie drużyny dzieliło nawet dwanaście trafień (30:18 dla domowników), jednak podopieczni Konstantego Targońskiego ambitną postawą nieco zmniejszyli stratę.

Sobotnie derby Olsztyna, które w Małej Arenie Hali Urania zostały rozegrane awansem, zakończyły się naszą porażką 23:33. Wygrała drużyna lepsza i zwyczajnie skuteczniejsza – zarówno w obronie, jak i w ataku. Najwięcej bramek w zespole Szczypiorniaka rzucił Bartosz Idzikowski – sześć. Za grę w defensywnie odpowiedzialny był m.in. Dominik Ziejewski, który ocenił to spotkanie.

Warmia była zespołem zdecydowanie lepszym, ale my chcieliśmy zagrać jak najlepiej. Patrząc po wyniku to trochę nam zabrakło – przede wszystkim umiejętności. Wydaje mi się, że praktycznie jak w każdym naszym meczu zawiniła skuteczność. Była na słabym poziomie, choć mieliśmy sytuacje rzutowe. Rywale mieli swoje sytuacje i je wykorzystywali, my tego nie robiliśmy. Za tydzień w spotkaniu ze Spartą Oborniki powalczymy jeszcze mocniej, ponieważ jest to przeciwnik w naszym zasięgu. Poprawić tylko skuteczność i myślę, że wynik na pewno będzie lepszy

– podsumował obrotowy Szczypiorniaka.

Warmia Energa Olsztyn – KS Szczypiorniak Olsztyn 33:23 (17:11)

Warmia Energa Olsztyn: Cezary Kaczmarczyk 1, Dawid Urbanowicz 1 – Dawid Reichel 7, Michał Safiejko 2, Filip Drobik 1, Filip Cemka 2, Michał Sikorski 3, Kacper Łapiński 4, Mikita Baranau 5, Konrad Kruszyński 1, Maksymilian Chyła 1, Jakub Ostrówka 2, Michał Derdzikowski 2, Piotr Dzido, Dawid Jankowski 1, Franciszek Mrozkowiak.

KS Szczypiorniak Olsztyn: Adrian Stachyra, Oliwier Kiełbowski, Maciej Kowalczyk – Mirosław Ośko 3, Jakub Bartczak 1, Bartosz Idzikowski 6, Dominik Ziejewski, Oliwier Frej 2, Karol Domagalski 2, Krystian Strączek 2, Paweł Deptuła 1, Wojciech Skalski 3, Brajan Szmidt 3.

Kary: 10 min (Derdzikowski x2, Cemka, Drobik, Łapiński) – 12 min (Ziejewski x2, Deptuła, Frej, Ośko, Strączek)

Rzuty karne: 4/5 (Sikorski 3/3, Cemka 1/2) – 1/3 (Skalski 1/1, Domagalski 0/1, Idzikowski 0/1)

Sędziowali: Lech Korda i Kamil Raszewski (obaj Tczew)

ZOBACZ TAKŻE: Rok kończymy przegraną. UKS Jedynka KODO Morąg górą we własnej hali