Silvant Handball Elbląg 26:26, k. 6:7 KS Szczypiorniak Olsztyn (12.04.2026)

Szczypiorniak wygrał na wyjeździe po raz pierwszy od ponad czterech lat!

Szczypiorniak z drugą wygraną w tym sezonie. W niedzielę (12 kwietnia) olsztynianie pokonali po rzutach karnych Silvanta Handball Elbląg. W regulaminowym czasie gry padł remis 26:26, natomiast w serii „siódemek” podopieczni Konstantego Targońskiego triumfowali 7:6. Tym samym nasze pierwsze wyjazdowe zwycięstwo od ponad czterech lat stało się faktem!

Jeden gol różnicy do przerwy

Spotkanie 22. kolejki lepiej rozpoczęli olsztynianie. Gole Brajana Szmidta i Bartosza Idzikowskiego dały prowadzenie naszej drużynie 2:0. Z czasem gospodarze odrobili jednak straty i w 10. minucie gry traciliśmy do rywali jedną bramkę (4:5). Chwilę później Silvant odskoczył na dwa trafienia, ale po kwadransie podopieczni Konstantego Targońskiego znów byli na minimalnym minusie (7:8).

Przez najbliższe osiem minut Szczypiorniak tylko dwa razy kierował piłkę do siatki rywali, a drużyna Mikołaja Kupca i Damiana Malandego aż sześć. Tym samym elblążanie wyszli prowadzenie 14:9. Do końca połowy nie rzucili jednak ani jednej bramki. Nasz zespół uczynił to czterokrotnie, dzięki czemu w Hali Sportowej MOS przegrywaliśmy do przerwy tylko jednym trafieniem – 13:14.

Szczypiorniak wypracował sobie przewagę, ale jej nie utrzymał

Po zmianie stron dwa gole z rzędu Michała Łucyna dały Silvantowi mały komfort. Jednak po kilku minutach – za sprawą Brajana Szmidta, Pawła Deptuły i Bartosza Idzikowskiego – z wyniku 16:13 dla elblążan zrobiło się 17:16 dla olsztynian. Do remisu doprowadził Mikołaj Solecki, ale trafienia Mirosława Ośki, Brajana Szmidta i Mateusza Liszewskiego dały nam trzy bramki przewagi (20:17).

Taka różnica utrzymywała się do 55. minuty. Seria skutecznych rzutów Szymona Heydy sprawiła jednak, że mecz zaczął się na nowo (23:23). W samej końcówce Szczypiorniak raz był na plusie (25:24), zaś elblążanie dwa. Bramka Mateusza Liszewskiego na 26:26 doprowadziła do pierwszej od wielu lat serii rzutów karnych z udziałem podopiecznych Konstantego Targońskiego.

Zwycięska seria „siódemek” i przełamanie po latach!

Emocje w zlokalizowanej przy ulicy Kościuszki Hali Sportowej MOS sięgnęły zenitu. Dały się we znaki także Mateuszowi Peretowi i Pawłowi Deptule, którzy zmarnowali swoje próby w pierwszej kolejce. Kolejne przyniosły już bramki. Po pięciu seriach było 4:4, a gole dla olsztynian zanotowali Jakub Bartczak, Mirosław Ośko, Wojciech Skalski i Bartosz Idzikowski.

Skutecznym rzutem na 5:4 zrehabilitował się Paweł Deptuła, ale to samo uczynił rywal. W siódmej kolejce nerwy na wodzy utrzymali Jakub Bartczak i Kajetan Lasowski (6:6). W ósmej nie pomylił się Mirosław Ośko, natomiast rzut Michała Łucyna zatrzymał bohater niedzieli – Maciej Kowalczyk. Tym samym nasz zespół zwyciężył na wyjeździe po raz pierwszy od 26 lutego 2022 roku (!).

Silvant Handball Elbląg – KS Szczypiorniak Olsztyn 26:26, k. 6:7 (14:13)

Silvant Handball Elbląg: Mateusz Plak, Kacper Wojciechowski – Mateusz Bąkowski, Mateusz Peret 5, Damian Kwiatkowski, Kajetan Laskowski, Szymon Chodziński, Kacper Sparzak 4, Mikołaj Solecki 2, Szymon Heyda 10, Michał Sucharski, Adam Stańczuk, Michał Łucyn 2, Sebastian Chodziński, Michał Ściesiński 3, Łukasz Boenig.

KS Szczypiorniak Olsztyn: Adrian Stachyra,Oliwier Kiełbowski, Maciej Kowalczyk – Mirosław Ośko 5, Jakub Bartczak, Bartosz Idzikowski 4, Oliwier Frej, Mateusz Liszewski 2, Jakub Zasępa, Paweł Deptuła 3, Wojciech Wicinek 1, Wojciech Skalski 3, Brajan Szmidt 8.

Kary: 6 min (Se. Chodziński, Sz. Chodziński, Sparzak) – 8 min (Szmidt x2, Deptuła, Wicinek)

Rzuty karne: 1/3 (Peret 1/1, Laskowski 0/1, Sparzak 0/1 – 3/3 (Idzikowski 3/3)

Sędziowali: Lech Korda i Kamil Raszewski (obaj Tczew)

ZOBACZ TAKŻE: Aqua-Instal Jeziorak Iława wrócił z Olsztyna z kompletem punktów