Sambor Latocha Agropom Tczew wrócił z Olsztyna z kompletem punktów. W 18. kolejce I ligi ulegliśmy podopiecznym Igora Stankiewicza 19:27. Niedzielna (1 marca) porażka byłą naszą dziewiętnastą w tym sezonie.
Do czasu trzymaliśmy kontakt
Niedzielne spotkanie rozpoczęło się od dwóch rzutów karnych gości. Jednego z nich wykorzystali. Dopiero w 4. minucie odpowiedział Krystian Strączek (1:1). Chwilę później trafił Michał Chyła i od tego momentu byliśmy już tylko „na minusie”. Trzymaliśmy się za plecami rywali, jednak ciągle to Sambor Tczew prowadził w Małej Arenie Hali Urania. Po kwadransie gry przyjezdni wygrywali 7:5.
Zaledwie minutę później przegrywaliśmy już czterema bramkami (5:9). Dystans zmniejszył Karol Domagalski, ale podopieczni Karola Stankiewicza znów dorzucili dwa gole (6:11). Różnica pięciu trafień utrzymała się do końca pierwszej połowy. Sambor Tczew wygrał ją 14:9. W naszym zespole najskuteczniejszy był Krystian Strączek, trzy razy kierując piłkę do siatki gości.
Sambor Tczew rozstrzygnął mecz w drugiej połowie
W drugiej połowie Szczypiorniak miał gonić wynik, ale stratę do podopiecznych Igora Stankiewicza udało się zmniejszyć do maksymalnie czterech trafień (12:16). W kolejnych fragmentach meczu Sambor Tczew konsekwentnie bronił swojej przewagi. Po zmianie stron prym w rzucaniu bramek w drużynie gości wiódł Krzysztof Czarnecki. W 50. minucie to on dał przyjezdnym wynik 22:14.
Osiem goli różnicy utrzymało się już do końca meczu. Olsztynianie do końca walczyli o możliwie jak najlepszy rezultat, jednak Sambor Tczew ani myślał dać się dogonić. Skończyło się 19:27 i dość dużym rozczarowaniem. W naszym zespole najskuteczniejszy okazał się Krystian Strączek – autor pięciu trafień. Wśród gości byli nimi Michał Chyła i Krzysztof Czarnecki – po osiem bramek.
Dziewiętnasta porażka w sezonie
Należy szczerze przyznać, że mieliśmy co do tego pojedynku pewne nadzieje. Sambor Tczew był zaledwie dwie pozycje nad nami i nie prezentował najwyższej formy w ostatnich meczach. Bardzo chcieliśmy to wykorzystać i zapunktować pierwszy raz w tym sezonie. Apetyty podostrzył również fakt pełnej, 16-osobowej kadry na niedzielne spotkanie.
Nie przełożyła się ona jednak na dobrą grę Szczypiorniaka. Sambor Tczew kontrolował przebieg meczu 18. kolejki i w zasadzie już w pierwszej połowie dał nam do zrozumienia, że o przełamaniu raczej możemy zapomnieć. Pięć bramek różnicy nie rozstrzygało jeszcze tego pojedynku, ale dużo mówiły o różnicy poziomów. Skończyło się dziewiętnastą porażką w tym sezonie…
KS Szczypiorniak Olsztyn – Sambor Latocha Agropom Tczew 19:27 (9:14)
KS Szczypiorniak Olsztyn: Adrian Stachyra,Oliwier Kiełbowski, Maciej Kowalczyk – Mirosław Ośko, Jakub Bartczak 2, Bartosz Idzikowski 3, Dominik Ziejewski 1, Oliwier Frej 1, Karol Domagalski 3, Mateusz Liszewski 2, Krystian Strączek 5, Jakub Zasępa, Paweł Deptuła, Wojciech Wicinek, Wojciech Skalski, Brajan Szmidt 2.
Sambor Latocha Agropom Tczew: Maciej Graczyk, Filip Paszylk – Marcin Czarnecki, Michał Chyła 8, Kornel Ponto 1, Krzysztof Czarnecki 8, Filip Bieszke 3, Wojciech Kacprzak 5, Wojciech Pękala, Damian Nowak 1, Jakub Grynder, Łukasz Brząkowski 1, Patryk Tomaszewski.
Kary: 6 min (Ziejewski x2, Wicinek) – 4 min (M. Czarnecki, Kasprzak)
Rzuty karne: 1/2 (Idzikowski 1/2) – 4/7 (Chyła 2/3, Czarnecki 2/4)
Sędziowali: Arkadiusz Kaniecki i Mateusz Sarnowski (obaj Brodnica)
ZOBACZ TAKŻE: Kolejna przegrana. MKS SPHINX Grudziądz z wyraźnym zwycięstwem