Pogoń w drugiej połowie nie wystarczyła. SKF KPR Sparta Oborniki znów górą

Sparta Oborniki lepsza o trzy trafienia w meczu 2. kolejki I ligi piłki ręcznej mężczyzn (gr. A). Gospodarze zwyciężyli dziś 29:26 (19:12). W naszym zespole naprawdę dobrą skutecznością ponownie popisał się Krystian Strączek – autor dziewięciu bramek. Szczypiorniak gonił wynik w drugiej połowie, ale nie dał rady wywieźć choćby punktu z Obornik. Warto dodać, że miłym pomeczowym gestem wykazali się gospodarze, którzy „postawili” nam pizzę. Dziękujemy!

Oborniki odwiedziła zaledwie 12-osobowa kadra

Tylko 12 zawodników, w tym trzech bramkarzy, w sobotnie popołudnie miał do dyspozycji trener Szczypiorniaka Olsztyn Konstanty Targoński. To aż o trzech mniej niż przed tygodniem, kiedy to w Małej Arenie Hali Urania nasz zespół przegrał z UKS Jedynka KODO Morąg 22:31. Więcej informacji na temat spotkania 1. kolejki pierwszoligowych rozgrywek przeczytacie TUTAJ.

W Obornikach zabrakło m.in. Mateusza Liszewskiego, Wojciecha Wicinka oraz kontuzjowanego Karola Domagalskiego. Ponadto pod nieobecność Dominika Ziejewskiego jedynym obrotowym w naszych szeregach był Wojciech Skalski. 17-latek radzi sobie jednak z meczu na mecz coraz lepiej i ma na swoim koncie już osiem trafień w dorosłej piłce ręcznej.

Optymistyczny początek dawał nadzieję

Grający w osłabionym składzie personalnym Szczypiorniak Olsztyn w początkowych fragmentach spotkania radził sobie naprawdę dobrze. Po golach Mirosława Ośki i Wojciecha Skalskiego nasza drużyna dość szybko wyszła na dwubramkowe prowadzenie. Co prawda Sparta odrobiła stratę z nawiązką (4:2 w 9. minucie), ale chwilę później ponownie musiała gonić wynik.

Bramki Mirosława Ośki, Brajana Szmidta i Krystiana Strączka pozwoliły nam znów być na plusie (5:4). W następnych akcjach na trafienia gospodarzy odpowiadali kolejno Strączek i Szmidt, co w 14. minucie wciąż pozwalało nam zachować przewagę jednego gola (7:6). Jak się chwilę później okazało, niestety były to miłe złego początki.

Rywale odjechali w drugim kwadransie gry

Sparta Oborniki momentalnie doprowadziła do remisu, a w odpowiedzi rzutu karnego nie dał rady wykorzystać Jakub Zasępa. To tchnęło nadzieję w podopiecznych grającego trenera Jana Okpisza, którzy z każdą kolejną akcją zaczęli nam odjeżdżać. W 22. minucie było już 12:7 dla gospodarzy, by ich przewaga do przerwy ostatecznie wzrosła do siedmiu trafień – 19:12.

Zaliczka ta była wystarczająca, by oborniczanie mogli sobie pozwolić nawet na pięciominutową nieskuteczność po zmianie stron. Sęk w tym, że podobną zanotował Szczypiorniak. Wydawało się, że nasz zespół nieco obudzi się po dwóch golach Mirosława Ośki. Tak się niestety nie stało. Trzecie trafienie w drugiej połowie zanotowaliśmy dopiero w 44. minucie.

Pogoń zakończona na -3. Zabrakło czasu

Wspomnianą już bramkę rzucił Jakub Bartczak. Trudno powiedzieć, by dał sygnał do ataku, ale w końcu coś się ruszyło. Strata olsztynian do rywali powoli zaczynała maleć. W 50. minucie do siatki gospodarzy ponownie trafił „Kebab” i na liczniku było już tylko minus pięć (20:25). Zaliczka Sparty topniała, ale podopieczni Jana Okpisza wciąż mieli komfort kilkubramkowej przewagi.

Ostatecznie nasze zespoły dzieliły trzy gole. Warto odnotować, że w końcówce spotkania dobrze prezentował się Jakub Bartczak, a świetne zawody rozegrał Krystian Strączek, który rzucił dziewięć bramek. Jak już wiecie, po meczu gospodarze „postawili” nam pizzę, za co ogromnie dziękujemy. Szkoda tylko, że nie udało się jej zjeść w nieco lepszych nastrojach.

W pierwszej połowie popełniliśmy zbyt dużo błędów własnych, co przełożyło się na wysoki wynik na korzyść gospodarzy. Wpływ na to miał również brak aż czterech podstawowych zawodników. Ambicja i konsekwencja w drugiej połowie pozwoliła odrabiać straty. Niestety zabrakło nam czasu, by pokusić się o coś więcej

– przyznał trener Konstanty Targoński.

SKF KPR Sparta Oborniki – KS Szczypiorniak Olsztyn 29:26 (19:12)

SKF KPR Sparta Oborniki: Sebastian Kustoń, Bartosz Sołtysiak, Konrad Włodarczyk – Jakub Lorenc 1, Szymon Ratajczak 5, Kacper Ratajski, Krzysztof Szorcz 3, Jan Okpisz 2, Mateusz Napierała 7, Michał Janyga 4, Wojciech Łukaszyk, Filip Kwiatkowski 4, Andrey Abramov 2, Oskar Nowaczyk 1.

KS Szczypiorniak Olsztyn: Adrian Stachyra, Oliwier Kiełbowski, Maciej Kowalczyk – Mirosław Ośko4, Jakub Bartczak 4, Oliwier Frej, Krystian Strączek 9, Jakub Zasępa 1, Oliwier Dębek, Kacper Łachacz 1, Wojciech Skalski 2, Brajan Szmidt 5.

Kary: 14 min (Łukaszyk x2, Okpisz x2, Abramov, Janyga, Kwiatkowski) – 8 min (Dębek x3, Ośko)

Rzuty karne: 4/7 (Kwiatkowski 2/3, Napierała 1/2, Szorcz 1/2) – (Szmidt 3/3, Zasępa 0/1)

Sędziowali: Kamil Warelis (Zielona Góra) i Jakub Sosnowski (Lubin)

ZOBACZ TAKŻE: Punkty pojechały do Morąga. Jedynka lepsza o dziewięć trafień