Dwa razy więcej bramek od nas rzucił w piątkowym spotkaniu 4. kolejki I ligi mężczyzn (gr. A) MKS BODEGA Grudziądz i wygrał zasłużenie 40:20. Przyjezdni już do przerwy mieli przewagę jedenastu trafień (23:12), zaś po zmianie stron kontynuowali swoją naprawdę dobrą grę. Na pocieszenie pozostaje nam fakt, że debiutanckiego gola w barwach Szczypiorniaka Olsztyn zanotował Oliwier Frej.
Braki kadrowe było widać już w premierowej odsłonie
Do starcia 4. kolejki KS Szczypiorniak Olsztyn przystąpił mocno osłabiony. W kadrze zabrakło m.in. kontuzjowanych Karola Domagalskiego i Dominika Ziejewskiego oraz Krystiana Strączka, który był zmuszony odpokutować za czerwoną i niebieską kartkę, które obejrzał w ubiegłym tygodniu, kiedy to podejmowaliśmy u siebie KPR Fit Dieta Żukowo. Więcej o tym meczu przeczytacie TUTAJ.
Zdziesiątkowany absencjami Szczypiorniak ostatni kontakt nawiązał w 3. minucie, gdy dwa gole Brajana Szmidta pozwoliły odrobić dwubramkową stratę (2:2). Po kwadransie gry było już 13:6 dla przyjezdnych, zaś na przerwę podopieczni Sebastiana Rumniaka schodzili z przewagą jedenastu trafień – 23:12. To wystarczająco podkreśla fakt, jak bardzo zdominowali nasz zespół.

Goście stopniowo powiększali przewagę w drugiej połowie
Po zmianie stron Szczypiorniak postawił sobie za cel zmniejszenie straty. Niestety już na początku drugiej połowy MKS BODEGA Grudziądz zanotował trzy trafienia i odjechał na 14 bramek różnicy. Golami odpowiedzieli Brajan Szmidt i Mateusz Liszewski, ale po chwili zrewanżował się Nikodem Rozwadowski. Wówczas na tablicy wyników widniał rezultat 14:27.
Wtedy to Szczypiorniak zanotował swój – prawdopodobnie – najlepszy moment w tym meczu. Trzy zdobyte bramki z rzędu, którymi mogli pochwalić się Brajan Szmidt (dwie) i Jakub Bartczak, nieco ożywiły trybuny w Małej Arenie Hali Urania. Niestety, ale przestoje w grze w kolejnych fragmentach tego starcia sprawiły, że MKS BODEGA Grudziądz wygrał naprawdę wysoko (40:20).

Debiutancki gol Freja i dobry występ Szmidta
Po takim meczu trudno szukać pozytywów. Goście rzucili przecież dwa razy więcej bramek od nas i tak naprawdę przez całe spotkanie kontrolowali jego przebieg. My jednak chcielibyśmy zwrócić uwagę, że pierwsze trafienie w barwach Szczypiorniaka zanotował Oliwier Frej. 19-latek wpisał się na listę strzelców w 54. minucie, dając nam ostatniego, 20. gola w tym pojedynku.
Umiarkowanie zadowolony z siebie może być również Brajan Szmidt, który piątkowego wieczora był naszym najskuteczniejszym strzelcem. Lewoskrzydłowy zanotował sześć trafień i był wiodącą postacią na boisku. Pod nieobecność zawieszonego Krystiana Strączka to 19-latek wziął na siebie ciężar zdobywania bramek. Po zakończeniu meczu opowiedział nam o swoich odczuciach.
W pierwszej połowie walczyliśmy naprawdę dzielnie, jednak w obronie mieliśmy pewne braki. Jeśli chodzi o nasz atak, to z pewnością należy wyróżnić Jakuba Bartczaka. Parę razy także i mi udało się trafić do bramki gości. Doświadczenie ekipy z Grudziądza zaważyło jednak o wyniku pierwszej połowy, natomiast w drugiej – brzydko mówiąc – przyjezdni wykończyli nas i dlatego też do domów wrócili z kompletem punktów
– podsumował Brajan Szmidt.

KS Szczypiorniak Olsztyn – BODEGA Grudziądz 20:40 (12:23)
KS Szczypiorniak Olsztyn: Adrian Stachyra 2, Oliwier Kiełbowski, Maciej Kowalczyk – Mirosław Ośko 1, Jakub Bartczak 4, Oliwier Frej 1, Mateusz Liszewski 3, Jakub Zasępa, Oliwier Dębek, Kacper Łachacz, Wojciech Wicinek 1, Wojciech Skalski 2, Brajan Szmidt 6.
MKS BODEGA Grudziądz: Łukasz Dobrzański 1, Filip Jankowski – Nikodem Rozwadowski 2, Oskar Orzłowski 4, Mateusz Lenckowski 6, Bogusz Paradowski 2, Paweł Kruszewski 3, Jakub Golał 2, Jakub Welcz 2, Jakub Wojnowski, Jakub Zemełka 2, Jakub Warszawski 3, Paweł Dzierżawski 2, Łukasz Janicki 3, Filip Czyżycki 5, Dominik Boryń.
Kary: 8 min (Dębek x2, Wicinek, Zasępa) – 12 min (Czyżycki, Golał, Janicki, Lenckowski, Rozwadowski, Welcz)
Rzuty karne: 2/2 (Liszewski 2/2) – 2/5 (Paradowski 1/1, Golał 1/4)
Sędziowali: Dominik Korda (Nowy Barkoczyn) i Marek Strzelczyk (Gdańsk)
ZOBACZ TAKŻE: Bolesne lanie. KPR Fit Dieta Żukowo zwyciężył 44:18