KS Szczypiorniak Olsztyn 22:32 MKS SPR Polska Handball Czersk (18.10.2025)

Lider nie pozostawił złudzeń

Sensacja nawet nie była blisko. Lider tabeli KPR Fit Dieta Żukowo wygrał ze Szczypiorniakiem Olsztyn 39:16 (21:6) w 16. kolejce I ligi (gr. A). W walentynkowe późne popołudnie gospodarze pokazali, dlaczego przewodzą stawce bez straty punktu.

Lider pokazał moc już w pierwszej połowie

W Hali Widowiskowo-Sportowej w Żukowie nasz zespół zameldował się w zaledwie 11-osobowym składzie. Do tego trener Krzysztof Maciejewski miał do dyspozycji tylko ośmiu zawodników z pola. Nie przeszkodziło to, by Szczypiorniak pierwszy rzucił bramkę. Do siatki gospodarzy trafił Mirosław Ośko. Ci odpowiedzieli aż sześcioma golami i po siedmiu minutach było 6:1 dla domowników.

Lider zaczynał się rozkręcać, a olsztynianie byli tylko tłem dla rozpędzonej maszyny prowadzonej przez grającego trenera Adama Lisiewicza. Po pierwszym kwadransie gry było 14:4 dla żukowian. W drugich piętnastu minutach gospodarze rzucili kolejne siedem bramek, zaś Szczypiorniak tylko dwie. Jeszcze przed przerwą domownicy wypracowali sobie zatem przewagę piętnastu goli (21:6).

Pozytywne fragmenty po zmianie stron

W drugą połowę lepiej wszedł nasz zespół. Do siatki rywala trafili Jakub Bartczak i Mirosław Ośko. Lider nie pozostał jednak dłużny i zrewanżował się trzema bramkami. Kolejne dwie to natomiast zasługa Wojciecha Skalskiego i Karola Domagalskiego. Po 38 minutach przegrywaliśmy 10:24 i to był niestety ostatni raz, kiedy udało nam się zanotować przynajmniej dwa gole z rzędu.

W kolejnych fragmentach lider trafiał seriami, a my odpowiadaliśmy pojedynczymi skutecznymi rzutami. Na przestrzeni całego meczu najwięcej w drużynie Szczypiorniaka uzbierał ich Wojciech Wicinek – cztery. W drużynie gospodarzy po dziewięć goli na koncie mieli Grzegorz Dorsz i Marcin Matyjasik. Ostatecznie spotkanie zakończyło się ich wygraną 39:16.

Lider nadal niepokonany

W Żukowie nie spodziewaliśmy się „fajerwerków”. Wierzyliśmy jednak, że lider rozgrywek będzie miał swoje słabsze momenty, a Szczypiorniak będzie w stanie je wykorzystać. Tych niestety było dość mało. W 11-osobowym składzie trudno było powalczyć o coś więcej niż tylko o honor. Ten z pewnością został zachowany, bo przegraliśmy niżej na własnym parkiecie.

Przypomnijmy, że 19 września ubiegłego roku ulegliśmy w Małej Arenie Hali Urania aż 18:44. Teraz skończyło się na 23 trafieniach różnicy, choć dla żukowian nie miało to większego znaczenia. Lider celował w zdobycie kolejnych pewnych trzech punktów i to zadanie zrealizował. Prowadzeni przez Adama Lisiewicza gospodarze odnieśli szesnaste zwycięstwo w sezonie i dalej są niepokonani.  

KPR Fit Dieta Żukowo – KS Szczypiorniak Olsztyn 39:16 (21:6)

KPR Fit Dieta Żukowo: Jakub Skonieczny, Adam Zakrzewski, Dawid Wodziński – Maksymilian Dąbrowski 1, Tomasz Kiejdo 3, Jan Lewandowski 3, Grzegorz  Dorsz 9, Marcin Matyjasik 9, Tomasz Kowalkowski 1, Adam Lisiewicz, Szymon Maćkowiak 4, Szymon Gajdziński, Paweł Miklikowski 1, Alan Benkowski 3, Igor Helwak 1, Eryk Pstrąg 4.

KS Szczypiorniak Olsztyn: Adrian Stachyra, Oliwier Kiełbowski, Maciej Kowalczyk – Mirosław Ośko 3, Jakub Bartczak 2, Dominik Ziejewski 1, Oliwier Frej, Karol Domagalski 3, Krystian Strączek 1, Wojciech Wicinek 4, Wojciech Skalski 2.

Kary: 10 min (Benkowski, Kowalkowski, Lewandowski, Maćkowiak, Matyjasik) – 10 min (Ziejewski x2, Bartczak, Frej, Strączek)

Rzuty karne: 2/3 (Dorsz 2/3) – 3/5 (Skalski 2/3, Domagalski 1/2)

Sędziowali: Michał Czaplicki (Sopot) i Michał Mackiw (Koszalin)

ZOBACZ TAKŻE: Dobry początek to za mało. Sparta wywiozła z Olsztyna komplet punktów