Przed sezonem bardzo głośno było o planach awansu Naszej drużyny na zaplecze Superligi. Niestety życie okazało się brutalne i kilka wpadek sprawiło, że pierwsze i drugie miejsce uciekły nam na dobre. Nie pozostało nic innego jak powtórzyć wynik sprzed sezonu i zająć miejsce trzecie.

Nasi zawodnicy mogli tego dokonać kolejkę przed końcem pokonując zespół z Kartuz. Ostatecznie ta sztuka się udała, ale zwycięstwo rodziło się w prawdziwych męczarniach. Ogromna nieskuteczność – tak można opisać grę Szczypiorniaka w całym spotkaniu. Tylko sporej dozie szczęścia i bogatemu doświadczeniu możemy zawdzięczać to, że dwa punkty jednak pozostały w Olsztynie. Gospodarze marnowali multum sytuacji stuprocentowych. Całe szczęście, że w końcówce szczęście dopisało i ostatecznie udało się wygrać 22:20. Tym samym do rozegrania pozostało jeszcze spotkanie wyjazdowe ze Stalą Gorzów, która musi wygrać by awansować do I ligi. Dla Szczypiorniaka jest to spotkanie jedynie o prestiż i na pewno nasi zawodnicy zrobią wszystko by zrewanżować się gorzowianom za minimalną porażkę u siebie.

Szczypiorniak Olsztyn – Cartusia Kartuzy 22:20 (9:9)

Szczypiorniak: Dudek, Romejko, Pikura – Szymkowiak 2, Kowalski 2, Idzikowski 3, Waśkiewicz, Ośko 7, Pedynkowski 1, Cudzewicz, Malina, Kozakiewicz 2, Golks 4, Pieczul, Dzido 2