Piłkarze ręczni KS Szczypiorniaka po twardym meczu z liderem z Grudziądza zmierzyli się w sobotę (30 listopada) na wyjeździe w II-ligowym przeciętniakiem – MKS Handball Czersk. Wygrali bardzo wysoko 31:22 (14:10). Gospodarze wykazali wiele ambicji i gdy olsztynianie folgowali nawiązywali walkę, jednak różnica w potencjale obu zespołów była bardzo widoczna. Goście gdy tylko chcieli „odjeżdżali” w siną dal i rywale nie mieli nic do powodzenia.

MKS Handball Czersk – KS Szczypiorniak 22:31 (10:14)

Po wyrównanym początku Szczypiorniak pod koniec pierwszej części spotkania przyśpieszył grę i uzyskał przewagę. Po zmianie stron olsztynianie zaczęli grać niemrawo, chwilami zbyt nonszalancko i rywale nawet doprowadzili do wyrównania (15:15). Gdy jednak goście skoncentrowali się i realizowali swój plan różnica systematycznie wzrastała. W 50 minucie było już 26:17 dla Szczypiorniaka i losy meczu zostały przesądzone. Warto dodać, że goście wystąpili bez sześciu czołowych zawodników, którzy w niedzielę (1 grudnia) mają być główna siłą w lidze juniorów. Odbędzie się bowiem decydujący mecz o tytule mistrzowskim z Truso Elbląg.

W bramce:
Michał Bieluch,
Fabian Masłowski,
Paweł Krawczyński,
w polu: 
Dominik Lewandowski-1,
Radosław Dzieniszewski-5,
Jakub Ostrówka-4,
Jakub Kozłowski-2
Maciej Retkiewicz-1,
Maciej Milewski-1,
Piotr Fabisiak-1,
Kacper Walczak-1,
Przemysław Mosiewicz-9,
Konrad Domin-4,
Piotr Kopczyński-2,