W drugiej kolejce spotkań II ligi piłkarzy ręcznych znów zwycięstwo zanotowali zawodnicy KS Szczypiorniak Olsztyn. W sobotę (28 września) pokonali u siebie KPR Blejkan Gryfino 27:25 (11:14). Gospodarze zaimponowali znakomita kondycja i wiara w końcowy sukces. Za wcześnie na oceny, ale aspiracje zespołu w tym sezonie zdają się potwierdzać. ITS Jeziorak Iława rozegrał pierwszy mecz i przegrał we własnej hali z UKS Hagard Strzałkowo 31:36 (13:10)

KS Szczypiorniak Olsztyn – KPR Blejkan Gryfino 27:25 (11:14)

KS Szczypiorniak Olsztyn: Klaudiusz Leszczyński, Michał Bieluch. Jakub Kozlowski-5, Robert Targoński-2, Radosław Dzieniszewski-5, Maciej Kozłowski-1, Jakub Jurewicz-1, Filip Lewalski-1, Damian Lewandowski-0, Przemysław Mosiewicz-0, Mateusz Reszczyński-0, Jakub Ostrówka-12, Mateusz Rydel-0, Filip Mazurek-0, Konrad Domin-0, Tymoteusz Borysiuk-0

Wprawdzie poziom spotkania pozostawiał sporo do życzenia, ale zrekompensowały to duże emocje. Olsztynianie zagrali nerwowo, zwłaszcza w pierwszej połowie. Seryjnie marnowali wypracowane sytuacje podbramkowe, popełniali też wiele błędów technicznych. Nic nie zapowiadało ich sukcesu. W drugiej części gospodarze byli już bardziej skoncentrowani, a najważniejsze, że cały czas wierzyli w zwycięstwo. Osiągnęli przewagę i z nawiązka odrobili straty. Ale ich wygrana cały czas wisiała na włosku. W 56 min. sygnał do ataku dał najbardziej doświadczony Radosław Dzieniszewski, który do tej pory grał co najwyżej przeciętnie. W najważniejszym momencie wziął na siebie ciężar gry. Olsztynianie wyszli na prowadzenie 25:23 i choć przeciwnicy wyrównali, ostatnie słowo należało do Szczypiorniaka. Bramki zdobyte przez Jakuba Ostrówkę (znakomity mecz i 12 bramek) i Filipa Lewalskiego przesądziły sprawę. Gospodarze na inaugurację przygotowali kilka niespodzianek, a prezentacja maskotki – zebry wzbudziła duże zainteresowanie.